Masz pytania o produkty lub szkolenia? Zadzwoń 502 56 86 26 lub napisz biuro@akademiaflirtu.pl

Przestań myśleć, zacznij robić!

Przestań myśleć, zacznij robić!

Mam dla Ciebie sugestię: przestań myśleć, zacznij robić!

podrywanie kobiet a motywacjaSerio, nic Ci nie przyjdzie z tego myślenia i zastanawiania się, z takiego rozkmininania i kombinowania, że może coś tam się uda, że może coś się fajne wydarzy, jakoś tak samo z siebie.

Oszukujesz się! Nic się samo nie wydarzy. Jeśli działasz na pół gwizdka to nic nie osiągniesz. Do diabła, czy jak będziesz chodzić tylko na połowę zajęć, to skończysz studia z wyróżnieniem? Dobrze będzie jeśli w ogóle dotrwasz do końca!

A jeśli będziesz chodził na siłownię i robił tylko połowę ćwiczeń, to jak będziesz wyglądał? Bezkształtnie, nieforemnie, jak dziwoląg z chudymi nóżkami.

A co, gdy postanowisz otworzyć firmę i poświęcisz jej tylko jeden wieczór w tygodniu? Czy to będzie coś, co przyniesie Ci takie pieniądze, że będziesz mógł rzucić pracę i za pół roku kupisz sobie luksusowy jacht?

BZDURA! Życie to nie baśnie o spektakularnych sukcesach startupów! To są bardzo rzadkie przypadki, że ktoś otwiera firmę i w ciągu roku czy dwóch lat przynosi to jakiekolwiek pieniądze. 90% startupów kończy się klapą. A nawet Facebook, zanim wyszedł na prostą, działał od 2004, ponad 10 lat!

 

Robisz na poważnie czy nie?

Serio, serio! W życiu nie ma sukcesów dlatego, że ktoś odrobinkę coś podziałał. Nie da się osiągnąć rezultatów robiąc przez chwilkę tylko troszeczkę. TRZEBA INWESTOWAĆ!

Dopóki tego nie zrozumiesz, że MASZ DOKŁADNIE TO, W CO WKŁADASZ SERCE I PRACĘ, to nie będziesz miał tego, czego naprawdę pragniesz i jakich rezultatów chcesz.

Niestety, żyjemy w czasach natychmiastowej gratyfikacji. Właśnie ten cholerny Facebook robi wszystko, żebyśmy myśleli w kategoriach następnego zabawnego filmiku lub kolejnego posta, który przykuje naszą uwagę swoją sensacyjnością. Abyśmy w chwilach złego samopoczucia, zmęczenia czy smutku – poszukali właśnie odrobiny pocieszenia. Tu, teraz natychmiast.

Super, nie? To doskonała idea, jak coś Ci nie idzie w życiu, to trzeba walnąć piwerko, zajarać blancika albo odpalić śmieszne kotki, od razu będzie lepiej, nie?

GÓWNO PRAWDA! W ten sposób tylko zagłuszasz swoje problemy i złe samopoczucie. To nie rozwiąże Twoich problemów, wręcz nakręci je! Jeśli czujesz się np. samotny, to ucieczka od tej samotności w bezwartościowe lajki na Instagramie nic nie zmieni. Wręcz przeciwnie, problem będzie się pogłębiał i za 20 lat będziesz w naprawdę poważnym gównie. UCIECZKA NIE JEST ROZWIĄZANIEM.

Półśrodki też nie są rozwiązaniem. Tylu ludzie ogląda moje filmy na YouTube albo ogląda moje lajwy. A ilu z Was faktycznie podjęło DECYZJĘ, żeby oddadzą się w pełni swojemu celowi? Czy odłożone jest to na „kiedyś tam”?

 

Patrz perspektywicznie!

jak się zmotywowaćSerio, musisz zadać sobie pytanie: jaką masz alternatywę? Czego pragniesz, jak chcesz, żeby wyglądało Twoje życie za rok, 2 lata, za 10 czy 20? Czy chcesz być towarzysko bardziej otwarty, pewny siebie? Jaką chcesz mieć relację, z jaką kobietą? Chcesz, żeby to była nie tylko piękna kobieta, ale i wspaniała partnerka, z którą będziesz kroczył przez życie tworzył coś pięknego? I jaka jest alternatywa, jeśli tego nie zrobisz? Jaka jest alternatywa, jeśli nie weźmiesz na siebie odpowiedzialności i nie zaczniesz działać? Liczysz, że cudownie coś się samo z siebie zmieni? Zjawi się księżniczka na białym koniu? A może po prostu będziesz dalej sam, bardziej sfrustrowany, bardziej samotny, zgorzkniały? Przecież szczęśliwszy to nie będziesz. Bardziej zdrowy mentalnie też nie.

Serio, musisz być świadom tego, że to co teraz robisz, decyzje jakie podejmujesz, ONE DECYDUJĄ O TWOJEJ PRZYSZŁOŚCI. A Ty wolisz obejrzeć meczyk, pograć na konsoli, obejrzeć Netflixa… Ustaw sobie monitorowanie czasu w komórce i zobacz ile marnujesz czasu na social media.

Więc czego pragniesz? Czy będziesz odważny na tyle, że stworzyć sobie WIZJĘ tego, co chcesz osiągnąć? Żeby zastanowić się dokładnie JAK CHCESZ, ŻEBY TWOJE ŻYCIE WYGLĄDAŁO? Czy jest to coś, na co jesteś gotów ustawić azymut i ogarnąć to? Przecież nawet jeśli by to oznaczało, że przez najbliższy rok co drugi wieczór będziesz intensywnie działał, to jest DOSŁOWNIE NIC! Tak samo, szkolenie czy materiały to ABSOLUTNIE ŻADNA CENA!

Bo pomyśl sobie, że przecież 180 wieczorów, które i tak miną! Albo na graniu w gry czy oglądaniu głupot na YouTube, albo na czymś sensownym, co zmieni Twoje życie! Jeśli masz, powiedzmy, 30 lat, to pożyjesz jeszcze PÓŁ PIEPRZONEGO WIEKU! 50 lat! I serio, naprawdę uważasz, że poświęcenie 180 wieczorów w ciągu najbliższego roku to jakiś wielki wysiłek?

No, tak, tak matma się zgadza: co drugi wieczór przez najbliższy rok zdecydowanie nie jest warte tego, żeby następne 49 lat mieć ogarnięte relacje i wspaniałą partnerkę, być może żonę, rodzinę. Proste. Lepiej popadać z roku na rok w zdziwaczenie i problemy z samym sobą. Każdy zna taką ciotkę, która jest starą panną i jest zdziwaczała. To jest Twoja przyszłość jeśli nic nie zrobisz ze swoim życiem. I to jest kwestia TWOJEJ DECYZJI.

 

Weź na siebie ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

Nie oszukuj się. Bądź szczery ze sobą. Albo weźmiesz na siebie odpowiedzialność i zaczniesz pracować nad swoimi umiejętnościami na poważnie, albo… No właśnie, albo co? Jaka jest alternatywa? Ale tak na poważnie, pomyśl o tym. Czy jak będziesz miał 70-80 lat to będziesz SZCZĘŚLIWY i SPEŁNIONY na myśl, że w zasadzie to nic nie zostawisz po sobie? Że Twoje życie kręciło się tylko wokół pracy i chwilowych, pustych przyjemności?

Więc wiesz co? Przestań szukać natychmiastowej gratyfikacji. Przestań się oszukiwać. Przestań wmawiać sobie, że wszystko jakoś tam kiedyś się coś teges. Bądź ze sobą szczery i przejmij odpowiedzialność. Bez przejęcia odpowiedzialności nie jesteś w stanie przecież nic zdziałać. Twoja przyszłość zależy od Twoich decyzji!

Nie bądź tchórzem, który ucieka od dyskomfortu. Nie bądź głupcem, którzy przedkłada chwilowy komfort nad długoterminowe szczęście. To, niestety, prowadzi do UPADKU w każdej dziedzinie życia.

Tak, łatwiej jest zjeść chipsy i mrożone pierogi niż ugotować i zjeść zdrowy obiad. Tak, łatwiej jest napić się browarka i zagłuszyć własne emocje niż się z nimi zmierzyć. Łatwiej jest odpalić Netflixa niż pójść na siłownię.

To jest łatwiejsze, oczywiście! Ale jakie są konsekwencje? Jutro będzie kac, a z każdym rokiem coraz to więcej problemów ze zdrowiem, zwyrodnienia kręgosłupa, stawów, chorób z sercem, otyłości. Coraz mniej energii, poczucia własnej wartości, coraz więcej frustracji, smutku. Aż staniesz się schorowanym cukrzykiem.

Pytanie więc: czy lepiej wybrać chwilowe korzyści, czy lepiej wybrać WIĘKSZE KORZYŚCI? Rozumiesz powyższą metaforę?

 

Albo płacisz teraz mniej, albo zapłacisz później więcej.

jak rozkochać kobietęWidzisz, niedawno wróciłem na siłownię. To są moje pierwsze „poważne” ćwiczenia odkąd nastała pandemia, bo przejażdżek rowerowych nie biorę pod uwagę. Trochę się zbierałem, było trochę czynników, które mnie blokowały, ale w końcu zacząłem działać. I wiesz co? TO CHOLERNIE BOLI. 😀

Taaak, patrzę na siebie i mówię: „wstyd, że tak zaniedbałem własne ciało”. Ale nie próbuję znaleźć wymówki, nie próbuję się tłumaczyć. Bo to dzisiaj kształtuję swoją przyszłość i to, co będzie dalej. Po każdym treningu boli mnie całe ciało, bo część mięśni się odzwyczaiła od wysiłku, część bardzo się pospinała. No zakwasy, no. Ale wiem jedno: w ciągu miesiąca wszystko się unormuje i ciało przyzwyczai się do wysiłku, a zakwasy będą mniejsze. Wiem, że nawet przestaną mi przeszkadzać, a ja będę widział postęp. Będę czuł się ZDECYDOWANIE inaczej, bo i organizm będzie szybciej się regenerował. Po prostu, nie jest przyzwyczajony i muszę poczekać parę chwil. Jest to cena jaką jestem skłonny zapłacić za to, żeby nie musieć mieć operacji wszczepienia bajpasów.

Musisz wiedzieć więc czego chcesz w dłuższej perspektywie. Ja nie chcę być niesprawny, być chorym, powykrzywianym czy też zdziadziałym. Już dawno temu powiedziałem sobie, że ja i po 70. będę sprawnym człowiekiem. To jest moja wizja, to jest coś, co mam przed oczyma. Chcę też wrócić do sprawności którą miałem wtedy, gdy trenowałem praktycznie codziennie po nawet 3 godziny. Byłem jak pieprzona maszyna.

Dlatego też zadaj sobie pytanie: jak będzie wyglądało Twoje życie, gdy nie podejmiesz decyzji. A jak będzie wyglądało, gdy taką decyzję podejmiesz? Jaką cenę musisz zapłacić teraz i czym ona jest w porównaniu do ceny, jaką zapłacisz nie podejmując działania? Czego naprawdę pragniesz?

Bądź ze sobą szczery. Bądź racjonalny i obiektywny. A następnie podejmij decyzję I WYKONAJ JĄ. Trzymaj się tej wizji. Pamiętaj co się wydarzy w dłuższej perspektywie, jeśli nie podejmiesz działań. Pomyśl o tych wszystkich owocach, gdy działanie podejmiesz.

Po prostu to zrób i zapewnij sobie SZCZĘŚLIWE ŻYCIE PRZEZ NASTĘPNE DEKADY!

 

Wpis został opublikowany też na Facebooku, więc zachęcam do śledzenia!
https://www.facebook.com/trenermaciejmoroz/posts/407732228028553

Trener flirtu i relacji od 2006 roku. Zaczynał od pracy nad sobą, przełamania swojej chorobliwej nieśmiałości i braku pewności siebie. Przeszkolił ponad 3.000 osób i dzisiaj pomaga osobom takim jak Ty stać się bardziej pewnymi siebie, towarzyskim i atrakcyjnymi. Stworzył 10+ kursów, które stały się bestsellerami, a także organizował największą w kraju konferencję na temat relacji. Zapraszany jako ekspert do m.in. TVP, TVN, RMF FM czy też Faktu, Polskiego Radia i Superekspresu. Prywatnie uprawia sztuki walki i żegluje.

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.